Orto-nazi

pomożemy Ci wyleczyć bloga z błędów

Matrioszka

niedziela, 20.listopada.2011, 17:20
Następna w mojej kolejce jest Matrioszka. Już na wstępie minus za zgłoszenie się z profilu. Tak trudno zmienić u góry konto, z którego się zgłaszamy? Niby taki mały szczegół, ale oceniającym jest o wiele łatwiej, gdy przechodzą bezpośrednio do bloga. Na szczęście Ty posiadasz tylko jednego. A co, gdyby było ich więcej? Skąd miałabym wiedzieć, którego ocenić?

Jak już jestem na Twoim profilu, to zapytam się - skąd ta moda na ciągłe epatowanie seksem? Na zdjęciu widzę całkiem ładną dziewczynę, kojarzącą mi się nieco z Suicide Girls, łapiącą się za krocze. Lubię popatrzeć czasem na erotyczne zdjęcia, ale bardzo cienka jest granica dobrego smaku, wiesz?

Odwiedzam Twego bloga. Pierwsze skojarzenie po ujrzeniu nagłówka, to... odchudzanie? A może to 69 też ma być jakimś podtekstem? Nie wiem, nie wiem, ale zaciekawiłaś mnie. 
I wanna speak in language that you won't understand? O nie, kolejna bredząca od rzeczy? Mam nadzieję, że nie.

Widzę, że szablon nie jest Twojego autorstwa [no, chyba że Nesca to jakiś Twój inny pseudonim, ale przyjmuję, że nie]. Jeśli już ściągasz gotowy szablon, wybierz może jakiś bardziej estetyczny?
Prosta budowa, nagłówek, otwarta kompozycja, kontrastujące barwy. Jest przejrzyście, to na plus. Mimo wszystko szablon sprawia wrażenie niedokończonego i mocno amatorskiego.
2/5 za wygląd

Tu się nie będę długo rozpisywać. Jest wyraźne menu zawierające wszystkie niezbędne podstrony. A, nie, "o mnie" musiałam wklepać sama. Tu też się muszę przyczepić, ale to za chwilę. Usuń te "linki", skoro żadnego nie posiadasz. W podstronie "o mnie" z lewej strony wyświetla się napis "{categories}" oraz trzy awatary, należące do Twoich znajomych. Zlikwiduj to, psuje całą estetykę.
6/10 za praktyczność i porządek

Bloga prowadzisz dwa lata. Postaram się przeczytać wszystkie notki.
Przelatuję wzrokiem po trzech pierwszych, z kwietnia 2010. Wydaje się, że są napisane z ładem i składem. Odetchnęłam z ulgą, zabieram się do pracy.

Lepiej mniej, ale na temat niż sto stron o niczym. Przerost formy nad treścią powinien być uznany za chorobę społeczna.


Chyba już zaczynam Cię lubić, mimo literówek i zgubionych przecinków. Zobaczymy, czy nie okażesz się hipokrytką i sama będziesz się stosować do tego, co napisałaś.

Czasami zachowuję się jak zdruzgotana rozpasaniem młodzieży emerytka. Nic, tylko moher nałożyć na czoło i nie patrzeć na ten wulgarny świat. Zmykam pod kocyk, marzyć dalej, że jutro będzie jeszcze bardziej kolorowe :)


Chodź, załóżmy razem bloga, na którym będziemy pokazywać ludziom, jacy są żałośni, prrrrrrroszę.

Tak więc, drogi Tomaszu, nie masz do czynienia z małą, bezbronną dziewuszką, która nieśmiało spuszcza wzrok, gdy patrzy na nią nawet wyjątkowo pewny siebie mężczyzna. Specjalnie dałam Ci adres mojego bloga, żebyś miał okazję mnie lepiej poznać - więcej dowiesz się tylko ode mnie samej. Jednak lojalnie uprzedzam, że "możesz mnie lepiej poznać" nie oznacza "chcę iść z tobą do łóżka". Wiem, że pewnie będziesz rozczarowany, ale co mnie to obchodzi?:P


No, nareszcie osoba, która nazywa rzeczy po imieniu. Brawo za odwagę. Nie używasz durnych skrótów - nie ma żadnego T., jest Tomasz. Jesteś bardzo bezpośrednia, a ja bardzo to sobie cenię u ludzi.

Szalona niewiasta - podoba mi się ten epitet.


A ja tego nie cierpię. Każdy teraz jest szalony albo zwariowany. Ewentualnie pierdolnięty. W rzeczywistości moja sałata na kanapce jest bardziej szalona. Rzygać się chce.

Żaden "puch marny" tylko pewna siebie istota. Biedni mężczyźni, co wy zrobicie? Już teraz wiele kobiet was w ogóle nie potrzebuje: lepiej zarabiają, mają marzenia i potrafią je spełniać, a dziecko zawsze można adoptować. Zbyt skrajne? A po co kobiecie taki ktoś, kto wiecznie marudzi, że boli go to i tamto, szuka służącej i nie potrafi wybrać koszuli bez bezcennej rady ukochanej mamusi (tak, znam taką osobę)? No po co?


Czyżbyś była feministką? Lesbijką raczej nie, wyczuwam w Twoich słowach jakąś mocną urazę do płci przeciwnej. Może się mylę, ale takie można odnieść wrażenie, czytając Twoje słowa.

Tak, mówię to do moich inteligentnych inaczej koleżanek z klasy, których (chwała Bogu i Najświętszej Panience) nie będę już musiała oglądać. Tak, to jutro jest ten cudowny dzień, wyczekiwany niczym razem wzięte bożonarodzeniowy Mikołaj i szkolny dzwonek ogłaszający koniec lekcji. Moi drodzy, jeśli poziom jest niski, to wyświadczmy innym tę przysługę i go nie zaniżajmy. Jak można w III klasie liceum zastanawiać się, gdzie w trójkącie jest kąt prosty??? Aż chce się rzec: OMG zabierz mnie daleko, daleko, daleko stąd. Syberia wydaje mi się dobrym miejscem. Cisza, spokój, tylko klimat nie ten. Wracając do idiotów - to jest ciekawe zjawisko społeczne. Ich znacznie ograniczona sprawność w używaniu mózgu niejednokrotnie mnie zastanawiała.

I znowu pocisk w stronę debilizmu. Me gusta. Robisz to w fajny sposób, dobitny, ale nie obraźliwy. 

Może nie powinnam pisać tego wszystkiego? Wiem, że wielu moich znajomych wyżebrało już adres mojego bloga i już mi go niektórzy cytują... Nie wiem, co o tym myśleć. Z jednej strony to dobrze, że czytacie, nikt mi jeszcze żadnego złego słowa na jego temat nie powiedział, mogę się wygadać, wiecie, jak jestem.


Dlatego czasem fajnie jest być anonimowym. Ja na moim prywatnym blogu nie jestem i czasem tego trochę żałuję. 

2. Idę dzisiaj do biura, minęła mnie jakaś ok 16-letnia dziewczyna, pewnie szła na rozpoczęcie roku szkolnego. Wywnioskowałam to po tym, że była ubrana cała na czarno, z wyjątkiem różowych trampek. Hmm to taka moda teraz?? No nieee, kolejny sezon, a ja ciągle w tych samych rurkach i szpilkach. ew. jakiejś sukience przy lepszej pogodzie. Chyba sobie kupię Bravo i "w$$ylOOk@am" nowe trendy.


Przyłączam się. Może wreszcie nauczę się dobierać bransoletki, wisiorki i inne chujostewka. Nigdy nie miałam do tego głowy. 

1. Jego koleżanki, których nie znam, to na 99% wredne harpie, którw tylko czekają, żeby wbić pazury w moją miłość. Te, które znam, mam pod kontrolą. W końcu jestem młodsza i ładniejsza xD Nie mam ochoty wysłuchiwać "ciekawostek" z ich życia, ochów i achów oraz bajecznych wspomnień z dzieciństwa w stylu: skakaliśmy razem po drzewach i było cool. Zamiast opowiadać mi o innych laskach, mógłbyś odkurzyć.

A jednak masz coś w sobie z typowej kobiety. 

Reasumując, w każdej notce coś przekazujesz, dzielisz się refleksjami na przeróżne tematy, a nawet jak piszesz o codziennych głupotach, robisz to w ciekawy sposób. I tak, jak napisałaś na początku, nie ma tu przerostu formy nad treścią. Literówki się zdarzają, ale żadnych rażących błędów się nie dopatrzyłam.
18/20 za notki

Żeby nie przedłużać, otrzymujesz 26/35, czyli 74%. Oby tak dalej.

A, i wytłumaczysz mi związek nagłówka z tematyką bloga? Czy to był tylko taki Twój babski kaprys? :)

Nastrój:
tagi: